23 września 2013

O dziesiątej w nocy w Café Anglais
Oprócz nas trzech 
                                                          nie było nikogo
Na zewnątrz słychać było wilgotne kroki jesieni
kroki ślepego olbrzyma
kroki lasu zbliżającego się do miasta
Tysiącem ramion tysiącem mgielnych stóp
twarz z dymu człowiek bez twarzy
jesien szła ku centrum Paryża
pewnymi krokami ślepca.

Octavio Paz
 "Bezsenna noc" (frag.)
* , *

4 komentarze:

  1. Do nas też zawitała pewnym krokiem :) aż za pewnym... ale cóż, nie ma co narzekać! Gość w dom... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne rzeczy umieszczasz na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...